O nas » Patron
Śmierć kapelana

Ks. Lucjan Niedzielak PS. „Głóg” został zaprzysiężony w Armii Krajowej jeszcze jako wikariusz parafii w Huszlewie. Pozostał kapelanem okolicznych oddziałów partyzanckich również po otrzymaniu nominacji na proboszcza parafii w Polskowoli w 1943 r., gdzie obsługiwał duszpastersko oddziały operujące w Inspektoracie radzyńskim AK.

 

Po wkroczeniu Sowietów w sąsiedztwie jego parafii na uroczysku Baran rozegrała się tragedia setek żołnierzy podziemia niepodległościowego rozstrzelanych sposobem katyńskim (ręce związane drutem, strzał w potylicę) przez NKW i bezpiekę LWP na przełomie 1944 i 1945 r. Ksiądz Niedzielak, który pozostawał w konspiracji, nie pozostał wobec niej obojętny zbierając informacje mogące w przyszłości odkryć prawdę o tych mordach.

 

Niezłomność kapłana oraz niewygodna wiedza, jaką posiadał, była cierniem w oku komunistów i radzyńskiego UB. Próbowali skłonić do zabójstwa księdza torturami pojmanych partyzantów oraz przekupstwem zwyczajnych kryminalistów. Bezskutecznie. Musieli wykonać „brudną robotę” sami. Prowodyrem akcji został Edmund Szczęśniak.

Feralnego dnia, podczas nieobecności kapłana, Szczęśniak wraz towarzyszami z UB wtargnęli na plebanię, sterroryzowali dwie kobiety, które posługiwały w kuchni, i zastawili zasadzkę. Po obezwładnieniu ks. Lucjana, pozbawieniu go obuwia i kożucha oraz obrabowaniu domu, wywlekli więźnia na dwór i strzelili mu trzy razy w głowę. Kapłan miał wówczas dopiero 33 lata.

 

Perfidią ubecji była próba zrzucenia odpowiedzialności za ten bestialski mord na podziemie antykomunistyczne. Rozprzestrzeniali taką wersję wydarzeń zarówno w terenie, jak i poprzez prasę. Bezpośrednio odpowiedzialnymi za zabójstwo księdza próbowali uczynić dwóch najbardziej wówczas znienawidzonych przez nich dowódców oddziałów partyzanckich walczących o niepodległość Polski w powiecie radzyńskim: Juliana Wocha „Białego” i Jana Grudzińskiego „Płomienia”.

 

Informacja ta była absolutną bzdurą, tak samo jak wzmianka o przynależności „Białego” i „Płomienia” do Narodowych Sił Zbrojnych. Obaj byli w strukturach poakowskiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. NSZ pełniło w tej plotce dodatkowy bodziec, który miał skierować na bohaterów powstania antykomunistycznego nienawiść komunistów, bowiem żołnierzy tej formacji nienawidzili oni szczególnie i zdaje się, że nienawiść ta przetrwała nawet zmianę ustroju w 1989 r. i nadal tkwi w głowach postkomunistów.

 

Pogłoski rozpuszczane przez ubeków nie miały szans na rozprzestrzenienie się wśród lokalnej społeczności. Kontakty ks. Niedzielaka z podziemiem oraz jego poglądy nie pozostawiały w tym względzie złudzeń, zaś kobiety, które były świadkami uprowadzenia księdza, rozpoznały bandytów zatrudnionych w organach komunistycznej władzy.

Mord wzburzył również „Białego”, który operował z oddziałem w tym rejonie. Od następnego dnia przebywał on w Polskowoli, rozmawiał z ludźmi i obnażał kłamstwa komunistów. Ci dowiedzieli się o tym. W sobotę, trzeciego dnia po księżobójstwie Szczęniak z towarzyszami wrócił do wsi i na drodze zorganizował zasadzkę na „Białego”. Ten rzeczywiście pojawił się wraz z innym członkiem oddziału. Wywiązała się strzelanina, w której zabójca księdza zginął zaś „Biały” został śmiertelnie ranny.

 

Niedzielny poranek, kiedy to miał odbyć się pogrzeb zamordowanego proboszcza, powitał ludzi zmierzających do kościoła symbolicznym obrazem. Na drodze prowadzącej do świątyni leżało truchło ubeka przywdzianego w zrabowane księdzu buty i kożuch.

 

Sam pogrzeb przerodził się w podniosłą, patriotyczną uroczystość, podczas której swoją postawę wobec nowej władzy i ostatnich wydarzeń zamanifestowano odśpiewaniem hymnów „Boże coś Polskę” oraz „Mazurka Dąbrowskiego”. Przedstawiciele lokalnych struktur WiN umieścili na krzyżu nagrobnym tabliczkę z napisem: Zginął śmiercią męczeńską, zamordowany przez czerwonych siepaczy.

 

Podczas odwilży solidarnościowej wzniesiono na miejscu zbrodni pomnik. Ks. biskup Wacław Skomorucha nie uląkł się warunków stanu wojennego i wyświęcił obelisk w lutym 1982 r., w 35 rocznicę śmierci dzielnego kapłana i żołnierza wolnej Polski. Dziś ks. Lucjan Niedzielak „Głóg” jest jednym z najwspanialszych Żołnierzy Wyklętych ziemi radzyńskiej, patronem Szkoły Podstawowej w Polskowoli oraz duchowym patronem Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” Inspektorat Radzyń.

 

Dariusz Magier

 
© 2017 win-radzyn.pl | Tworzenie stron internetowych