Czytelnia
Księża Niezłomni ziemi radzyńskiej

Patron radzyńskiego Inspektoratu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, ks. Lucjan Niedzielak, nie był wyjątkiem, jeśli chodzi o stosunek do komunistów terroryzujących Polskę w imieniu Sowietów. Wręcz przeciwnie, potwierdzał regułę masowego popierania przez księży Żołnierzy Wyklętych, a – gdy ich zabrakło – prowadzenia samodzielnej, obywatelskiej walki przeciwko okupantowi zewnętrznemu i wewnętrznemu.

 

Rola Kościoła w utrzymaniu myśli niepodległościowej i wolnościowej jest ogólnie znana. Stąd zresztą taką niechęcią otaczani są przez odpolszczone „sieroty po komunizmie” i ich ideowe potomstwo. Mniej wiemy o postawie księży powiatu radzyńskiego w tej walce. Wiadomo o tragicznym losie ks. Niedzielaka. Wiemy o ks. Stanisławie Karwowskim, kapelanie miejscowych struktur AK i ROAK ps. „Mrówka”, któremu jedynie cudem udało się wyłgać skrytobójczemu wyrokowi ubeckich siepaczy. Księża powiatu radzyńskiego zapisali wspaniałą kartę bohaterskiego oporu przeciwko komunistycznemu totalitaryzmowi. Dziś chciałbym wydobyć z pomroki dziejów tych niezłomnych duchownych, którzy potrafili przeciwstawić się ucieleśnionemu złu w najgorszym okresie, w czasach stalinizmu, i wskazywać wiernym prawdę w chwili powszechnego kłamstwa. Na terenach wybitnie rolniczych, takich jak ziemia radzyńska, nie do przecenienia jest przede wszystkim ich wpływ na opór społeczny wobec kolektywizacji rolnictwa, co zauważali oczywiście rodzimi sowieciarze.

 

Doskonałym źródłem w tym względzie będą materiały, które pozwalają wejrzeć w to zagadnienie z punktu widzenia komunistycznych oprawców. Duchowni byli w nieustającym zainteresowaniu funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Ubecy otaczali księży gęstą siecią informatorów werbowanych z najbliższego ich otoczenia i spośród bliskich im parafian. Z lubością też zbierali bardziej lub mniej prawdopodobne informacje oraz ewidentne plotki obciążające duchownych zwłaszcza w kwestiach obyczajowych, które stanowić miały przysłowiowe „haki”.

 

Najwięcej światła w interesującej nas sprawie rzuca pismo Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Radzyniu Podlaskim do władz zwierzchnich z 14 lutego 1953 r., które znajduje się w zbiorach IPN Oddział Lublin pod sygn. IPN Lu-08/182 t. 2, s. 84-91. Na palcach jednej ręki policzyć można księży ustosunkowanych do rządów komunistów chociażby obojętnie. Zwykle były to zresztą te osoby, na które ubecja posiadała jakieś kompromitujące obyczajowo materiały, zatem zakładać można, że ich postawa wynikała z prowadzonego już wówczas szantażu. Poniżej podaję wykaz najbardziej niezłomnych w tym czasie księży powiatu radzyńskiego, cytując ubeckie żale wylewane do swych zwierzchników pod ich adresem.

 

Ks. Tadeusz Wardałowski, ur. 13.08.1903 r., dziekan dekanatu radzyńskiego: […] Za czasów rządu sanacyjnego potępiał ruch lewicowy składając doniesienia do policji granatowej […]. W roku 1952 chodząc po kolędzie rozdawał obrazki o wrogiej treści w stosunku do Związku Radzieckiego. […]

 

Ks. Piotr Jelinek, ur. 29.06.1921 r., wikariusz radzyński: […] Do obecnej rzeczywistości jest ustosunkowany negatywnie, a szczególnie na odcinku przebudowy wsi. […]

 

Ks. Emil Kodym (na zdjęciu), ur. 20.11.1918, prefekt radzyński: […] Podczas przeprowadzania religii w Gimnazjum zachęcał młodzież do wstępowania do organizacji kościelnych, jak różaniec i inne, wychowywał młodzież w duchu religijnym nastawiając ich przeciwko obecnemu ustrojowi, co jest faktem, że w roku 1950 została zdjęta na terenie Gimnazjum Mechanicznego w Radzyniu organizacja młodzieżowa, którą inspirował w/w ksiądz, lecz w związku z brakiem materiałów nie udowodniono jemu tych faktów, lecz zostało mu odjęte nauczanie religii w Gimnazjum. […]

 

Ks. Konstanty Sikora, ur. 3.03.1904, proboszcz parafii Komarówka: […] Wrogo ustosunkowany do obecnej rzeczywistości.

Świadek Mikiciuk Franciszek […] zeznaje, że gdy chciał, żeby ks. Sikora ochrzcił mu dziecko, a akt urodzenia sporządził w gminie, to ksiądz Sikora chwycił go za ręce chcąc go wyrzucić z kościoła wykrzykując, że jest komunistą.

Te same fakty zeznaje Oniszczuk przesłuchany […].

Świadek Klimiuk Franciszek […] zeznaje, że ks. Sikora […] na kazaniu czytał artykuł z książki, żeby ludność w dzisiejszych czasach nie dzieliła się na dwa obozy, oraz nawoływał, ażeby ludność w niedzielę nie chodziła na żadne zebrania gromadzkie.

[…]  Daniłko Tadeusz […] opisuje, że ks. Sikora Konstanty współpracował z bandą, oraz kiedy miał się ujawnić to namawiał go, ażeby zdał broń starą, a dobrą zatrzymał mówiąc, że jeszcze takowa się przyda. Jak również chwalił go, że jest zuch, bo rozbroił oficera z wojska, tylko szkoda, że zabrał mu pistolet, trzeba było go zabić. A gdy mu powiedział, że był przy dwóch zabójstwach i boi się iść do spowiedzi do misjonarza, na to ks. Sikora odpowiedział, że takie zabójstwo to nie żaden grzech.

Ciok Stanisław w doniesieniu oficjalnym […] podaje, że ks. Sikora […] miał zebranie z tercjankami, gdzie do nich mówił, że która matka lub żona ma męża w partii komunistycznej to jest niegodna znajdować się w naszym gronie namawiając, żeby wpływały na swoich mężów i żeby ich odciągnąć od partii, a tych co jeszcze nie należą, nie dopuścić, żeby wstąpili.

Inf.[ormator] „Zuch” […] podaje, że ksiądz Sikora Konstanty utrzymywał kontakty z członkami AK i WiN, i nadal utrzymuje kontakty organizując ich w kółka różańcowe.

Inf.[ormator] „Orzech” […] podaje, że ks. Sikora na kazaniu […] kompromitując rząd, wyrażał się, że idzie przeciwko Kościołowi i nie każe dzieciom chodzić do kościoła.

Świadek Korszeń Ludwik […] zeznaje, że kiedy w czasie walki WiN z organami UB zginęły 4 osoby z bandy, wtedy ks.[iądz] zgodził się za darmo odprawić nabożeństwo […].

Olczak Jan […] podaje, że ks.[iądz] Sikora na kazaniu napiętnował czł.[onków] PZPR, że oskarżają ludzi, których wsadzają potem do więzienia […].

Inf.[ormator] „Zuch” […] podaje, że Sikora na kazaniu w dniu 24 XII 1950 r. w nocy mówił […], że Chrystus zakładał wspólnotę dobrowolnie, a nie tak jak teraz zakładają pod bagnetem. […]

Inf.[ormator] „Dąb […] podaje, że ks. Sikora siał wrogą propagandę mówiąc, że Ameryka wkrótce zdobędzie całą Koreę i nie zezwoli, ażeby komuniści rządzili światem. […]

Inf.[ormator] „Walek” podaje, że rozmawiając na temat wyborów ks. Sikora powiedział, że […] wybory były przygotowane z góry.

Nadmienia się, iż w/w ks.[iądz] jest wrogo ustosunkowany do przebudowy wsi na tory socjalistyczne […], co jest faktem, że w danej gminie budowa spółdzielni produkcyjnych przebiega w bardzo małym stopniu, co jest powodem jego wpływu na ludność. […]

 

Ks. Jan Socha, ur. 14.07.1905 r., proboszcz parafii Borki: […] Do pracy konspiracyjnej przystąpił już w 1939 r. Zasięg jego pracy był na terenie powiatu puławskiego i garwolińskiego, gdzie występował pod przybranym nazwiskiem Skała Jan. W/w utrzymywał ścisłe kontakty, jak również był dowódcą oddziału AK, gdzie jednocześnie finansował tą organizację z dochodów parafialnych będąc proboszczem w Pawłowicach, gm. Stężyca. Posiadał broń krótką Vis. Na tamtejszym terenie przebywał do 1 VIII 1945 r., następnie został przeniesiony do Woli Osowińskiej pow. Łuków, gdzie nawiązał zaraz kontakt z organizacją na terenie pow. Łuków i Radzyń. Następnie został przeniesiony do Bork […], rzekomo dla budowania nowej partii, a jednocześnie pod tym płaszczem konspirował z podziemną organizacją WiN na terenie gm. Biała w miejscowości Borki i Osowno, sięgając pod Łuków i Kock. W tym czasie sam osobiście brał udział w różnych napadach i mordowaniu elementu lewicowego. […]

Kontakt poufny […] Borkowski Franciszek podaje […]: stanowisko w organizacji ks. Sochy jest mi nieznane, lecz wiem, że podczas posiedzeń komendantów, które odbywały się u niego na plebanii, zawsze w nich uczestniczył i miał decydujący głos. Pisali ulotki na szerszą skalę […] na maszynie, którą przyniósł ks. Socha, która była jego własnością. Ulotki te pisał sam ks. Socha Jan i dowódca placówki na gm. Biała ps. „Kula” [Antoni Grochowski, komendant Rejonu VI – przyp. DM]. […]

Inf.[ormator] „Zielony” podaje, że na pogrzebie Niedzieli Wacława ps. „Małysz” [...] ks. Socha wygłaszając nad grobem pożegnalne kazanie tak Niedzieli jak i Skarzyckiego Andrzeja […], byłych partyzantów, które było następującej treści, że ci co zginęli byli symbolem narodu polskiego, że bratobójcza ręka UB zabiła najlepszych synów ojczyzny, którzy dążyli do lepszego bytu społeczeństwa polskiego […].

 

Ks. Piotr Piskozub, ur. 20.06.1914 r., proboszcz parafii Jabłoń, lwowiak: […] Nadmienia się, że w jego mieszkaniu jest duży portret hrabiego Zamoyskiego, obok którego wisi papież i stoi krzyż. Deklaracji [Sztokholmskiej; chodzi o sowiecką propagandową akcję wzywającą do rozbrojenia –przyp. DM] nie podpisał. […] Stara się za wszelką cenę nie dopuścić do rozbudowy spółdz.[ielni] produkt.[yjnych], co jest faktem, że w danej gromadzie często zbiera do siebie kułaków i tercjarzy, lecz co oni tam wyrabiają, tego konkretnie nie ustalono. […]

 

Ks. Franciszek Jarmułowicz, ur. 27.12.1897 r., proboszcz parafii Kolano: [Jego] stosunek do Rządu Ludowego jest negatywny, gdyż […] stara się za wszelką cenę nie dopuścić do rozbudowy spółdz.[ielni] produkcyjnej w danej gromadzie. […]

 

Ks. Konstanty Tomaszewski, ur. 16.05.1893 r., proboszcz parafii Milanów: […] Wrogo ustosunkowany do obecnej rzeczywistości, a szczególnie do przebudowy wsi, i za wszelką cenę stara się wziąć młodzież pod swoje wpływy. […] Jak podaje Bagniuk Tadeusz w doniesieniu […], ks.[iądz] w kościele na kazaniu napiętnował młodzież szkolną, że nie uczy się lekcji religii, że na tej lekcji źle się zachowuje. Następnie powiedział, że młodzież ZMP-owska urządza zabawy, na które idzie w czerwonych krawatach i z tych zabaw płynie zło. Następnie porównał szkołę obecną ze szkołą przedwojenną mówiąc, że szkoła przedwojenna lepiej wychowywała młodzież, że obecne wychowanie jest złe, że tak właśnie wychowuje młodzież Władza Ludowa.

Jak podaje inf.[ormator] „Jadwiga” w doniesieniu […], w czasie przeprowadzania rozmowy z proboszczem […] oświadczył, że […] obecny rząd pozbawił prawa nauczania religii, więc takich władz on nie może popierać, które idą przeciwko Kościołowi i Bogu, […] że on [nie] może głosować na ludzi wystawionych, to jest na kandydatów, których w ogóle nie zna i nigdy o nich nie słyszał, co to są za jedni. […]

 

Ks. Edward Kurdziałek, ur. 5.02.1903 r., proboszcz parafii Gęś: […] Wróg obecnej rzeczywistości i niejednokrotnie wykorzystuje ambonę na cele polityczne i propagandę. Tym postępowaniem chciał wzbudzić wstręt ludności do obecnej rzeczywistości, mówiąc, że rząd Polski Ludowej nie pozwala na odprawianie nabożeństwa majowego, a można tylko odprawiać za zezwoleniem władz bezpieczeństwa, i jest przypuszczenie, że z powyższych faktów może wyniknąć wroga propaganda z tego powodu, że w gromadzie Dawidy, w której to miało miejsce […], zamieszkuje przeważnie element kułacki i ujawniony z podziemnych organizacji, jak AK i WIN.

 

Ks. Ignacy Kilis, ur. 31.07.1903 r., proboszcz parafii Suchowola: […] Za okupacji niemieckiej należał do organizacji AK na terenie powiatu Krasnystaw […]. Stosunek jego do rządu ludowego jest wrogi, wypowiedzi jego z ambon [są takie]: że rząd Polski oddzielił [religię] od państwa, i że prawdziwy katolik będzie walczył [z tymi], którzy chcą zwalczać religię.

W/w ksiądz w czasie kazań oficjalnie wrogo nie występuje, lecz stara się dać do zrozumienia, że rząd Polski Ludowej obecnie walczy z religią. […]

 

***

 

Warto zastanowić się, ile z polskiej tożsamości, którą udało nam się zachować pomimo 45-lat komunistycznej indoktrynacji, zawdzięczamy właśnie tym ludziom. Warto też modlić się o równie niezłomnych kapłanów na czasy obecne, kiedy zło (niejednokrotnie posługując się tymi samymi osobami, co przed 1989 r., ich dziećmi i wnukami) wysyła przeciwko religii i tradycyjnej rodzinie nowe środki rozkładu.

 

Dariusz Magier

PSW Biała Podlaska

2.10.2014

 

 
© 2017 win-radzyn.pl | Tworzenie stron internetowych